Babka z zakalcem

Komedia kryminalna – gratka dla czytelników, powodująca zarówno dreszczyk emocji, jak również uśmiech na twarzy. Z takiego założenia właśnie wychodzi autor swojego najnowszego działa pt. “Babka z zakalcem” – Alek Rogoziński. Pisarz młodego pokolenia, kutego debiut przypadł na rok 2015, od kilku już lat raczy swoich fanów właśnie taką eksplozją mieszanki, które tworzą bardzo luźny, spontaniczny i efektowny styl nawiązujący do najbardziej popularnych klasyków gatunku czarnych komedii czy komedii kryminalnych.

Fabuła książki

Bohaterką książki jest Luiza Mirska – właścicielka dość prężnej firmy cukierniczej, również gwiazda telewizyjnych programów, opierających się na kuchni. W pewnym momencie czuje jednak, że musi nieco odpocząć, również chcąc dać wykazać się innym – szuka osób, które mogły by dalej ciągnąć biznes. Potencjalnymi spadkobiercami jej imperium są jej najbliżsi krewni, to spośród nich ma wybrać tego jednego. Jak się jednak okazuje, każdy z kandydatów ma dość ponurą przeszłość, każdy z nich bowiem miał na sumieniu mniejsze lub większe przestępstwo.

Mirska obserwuje swoich kandydatów i kiedy wydaje się, że jest bliska przekazania firmy, dochodzi do zwrotu akcji. Na jej sześćdziesiątych urodzinach, na których ma ogłosić nazwisko spadkobiercy, dochodzi do morderstwa. Z racji położenia i historii poszczególnych bohaterów, każdy z nich znajduje się w kręgu osób podejrzanych. Każdy z gości ma również powód, aby być mordercą. Poszczególne wydarzenia, jak się okaże, będą zmierzały do dość nieoczekiwanego finału, a tytułowa “babka z zakalcem” okaże się inwestycją bez pokrycia.

Jak ugryźć kawałek tortu z wisienką

Rogoziński przedstawia widzowi prosty schemat, ale o ciekawej i wciągającej formule. Można by rzecz, że absurdalna wręcz przypadłość rodziny i grona znajomych to wyuzdana fikcja ale nieprawdopodobny zbieg okoliczności. Jeśli do tego dochodzi wątek kryminalny, podsiany czarnym humorem, ma się wrażenie, że książka to nie zwykła relacja z wydarzeń, ale kabaret, w którym poszczególnych widzów możemy obserwować w dość zaskakującej roli.

W “babce z zakalcem” cały humor opiera się na położeniu. Pierwszym jego elementem jest spadek. Jeśli w grę wchodzą dość spore pieniądze, to również pojawia się ryzyko, że ktoś może nas ubiec. Dodaje więc Rogoziński rozwiązanie typowe, czyli morderstwo. I mogło by toczyć się śledztwo, gdyby nie humor, jakim otacza swoje postacie. Mówi się wręcz, że autor “babki z zakalcem” morduje z uśmiechem na ustach. To nieodłączny jego atrybut.

Ludzie autorstwa prostooleh - pl.freepik.com